Strach w sytuacjach społecznych?

Podstawą fobii społecznej jest strach przed oceną innych ludzi, który w konsekwencji prowadzi do unikania sytuacji społecznych. Jak można się domyślać powoduje to znaczne ograniczenia życiowe. W artykule  wyjaśnimy, co może odczuwać osoba z takim zaburzeniem i jak bardzo może to być destrukcyjne dla wszelkich więzi międzyludzkich.

Pierwsze objawy fobii społecznej pojawiają się najczęściej w okresie dojrzewania i we wczesnej dorosłości (17 do 30 roku życia). Jest to zaburzenie, które częściej występuje u kobiet.

Zewnętrzny obserwator może uznać osobę z fobią społeczną za osobę po prostu nieśmiałą, ale osoba z tym zaburzeniem odczuwa znaczne cierpienie spowodowane wpływem fobii na kontakt z innymi ludźmi. Wyobraźmy sobie, że uważasz się za mało towarzyską i skrytą osobę i  przebywanie w samotności czy bycie niezbyt aktywnym członkiem rozmów w grupie nie sprawia, że czujesz się źle lub nie na miejscu. Lubisz przebywać sam ze sobą i nie odczuwasz dyskomfortu, gdy inni mówią a ty milczysz – taki jest twój sposób bycia i lubisz to. Możesz być po prostu nieśmiały, nic w tym złego, dopóki ci to odpowiada i jesteś w stanie prawidłowo funkcjonować. Możesz odczuwać nadmierne pobudzenie, przyspieszenie akcji serca czy rumienienie się, ale nie sprawia to, że pragniesz unikać sytuacji społecznych i potrafisz sobie z tym radzić. Natomiast, gdy zachowania unikowe zaczynają powodować dyskomfort lub cierpienie, wtedy warto zastanowić się jak bardzo utrudniają twoje codzienne życie oraz jak można to zmienić.

Osoby cierpiące na fobię społeczną unikają wystąpień publicznych, spożywania posiłków w miejscach publicznych, raczej nie odzywają się w obecności innych, unikają także rozmów (szczególnie z osobami, które są dla nich autorytetem), często nie mogą pracować, gdy ktoś na nich patrzy. Zazwyczaj nie mają problemu z przebywaniem w „anonimowym” tłumie ludzi. Natomiast mogą odczuwać lęk np. przed przebywaniem w małej określonej grupie osób (z wyjątkiem najbliższej rodziny). Wiele codziennych spraw (załatwienie czegokolwiek w urzędzie czy banku, wizyta u lekarza, zakupy w sklepie innym niż samoobsługowy, umówienie się z kimś) jest dla osób cierpiących na fobię społeczną prawdziwą torturą.

Osoba taka obawia się, że w sytuacjach społecznych będzie miała w głowie zupełną pustkę, nie będzie w stanie nic powiedzieć lub to co powie będzie nieodpowiednie, śmieszne czy niemądre. Według pacjenta w sytuacjach społecznych uwaga jest skoncentrowana tylko na nim, obawia się on w związku z tym, że się poniży, ośmieszy lub wygłupi. Często pojawia się też lęk przed utratą kontroli nad własnym zachowaniem.

Lękowi towarzyszą ponadto nieprzyjemne objawy somatyczne m.in. kołatanie serca, uczucie gorąca, pocenie się, czerwienienie się, drżenie rąk i mięśni, nudności lub parcie na mocz. Podobnie jak w agorafobii już samo wyobrażenie sobie rozmaitych sytuacji społecznych może wywołać lęk antycypacyjny. Dodatkowo taka osoba jest często przekonana, że wspomniane objawy są widoczne dla wszystkich i ją kompromitują.

Jak widzimy takie zachowania unikowe mogą łatwo prowadzić do znacznego upośledzenia codziennego funkcjonowania w sferze społecznej i zawodowej. Skuteczne leczenie osób cierpiących na fobię społeczną obejmuje przede wszystkim psychoterapię poznawczo-behawioralną. W opisanych powyżej sytuacjach, kiedy mamy zasadne argumenty przemawiające za tym, że nasze zachowanie i odczucia wykraczają poza obraz zwykłej nieśmiałości dobrym wyjściem jest konsultacja psychoterapeutyczna. Nie można tkwić w przekonaniu, że „taka już moja natura i nic się z tym nie da zrobić”, gdyż objawy mogą się nasilać w czasie prowadząc do kompletnej dezorganizacji dotychczasowego życia.